ABC CUKRZYKA

To niewiarygodne, jak prostymi i tanimi środkami można osiągnąć zdrowie i wyleczenie wielu przypadłości. Recepta na zachowanie zdrowia i jego odzyskanie jest w zasięgu możliwości każdego. Jest ona tak nieskomplikowana, że jest to z tego powodu trudne do zaakceptowania i zrozumienia dla wielu.

Trzeba tylko mieć odrobinę wiedzy i zdrowego rozsądku. Aby jednak mieć ten zdrowy rozsądek, trzeba postępować zgodnie z genialną Instrukcją Obsługi Człowieka, którą jest Żywienie Optymalne. Żywienie Optymalne oznacza mocny i zdrowy organizm, mocną psychikę, zdolność do radzenia sobie w codziennym życiu, a przede wszystkim – życie staje się łatwiejsze. Jedną z wielu niepotrzebnych sytuacji w obecnej rzeczywistości, która pochłania wiele środków i czyni życie bardziej ograniczonym, jest cukrzyca. Dziś kilka praktycznych porad dla tych, którzy rozpoczynają optymalne życie bez cukrzycy, bądź od kilku lub kilkunastu lat są „optymalnymi” cukrzykami.

Pożegnaj się z cukrzycą. Cukrzyca jest stanem wynikającym z nadmiaru ilościowego zjadanego pożywienia. Po pierwsze należy przede wszystkim zredukować ilość węglowodanów – w przypadku osoby, która dotychczas była na „diecie dla cukrzyków” około10-krotnie. Należy przestawić się na pokarmy pochodzenia zwierzęcego: jaja, nabiał, podroby, mięso, ryby, masło, śmietanę, tłuszcze zwierzęce. To co należy do świata roślin zostawiamy dla trawożernych i parzystokopytnych, pozostawiając sobie w niewielkiej ilości warzywa, owoce jagodowe i mniej słodkie. Przetworzone zboża, czyli mąka, kasze, płatki owsiane, kukurydziane, ryż, są dla nas niejadalne. Wytwory cywilizacji takie jak słodycze, czekoladki, batoniki, wypieki cukiernicze, pieczywo i słodkie bułki, słodkie napoje przestają nas także interesować. Pozostawiamy sobie jedynie dobrej jakości czekoladę deserową, w której składzie znajduje się procentowo duża zawartość kakaowca. Z roślin najlepiej spożywać tylko to, co rośnie ponad ziemią oraz nasiona. Czyli: pomidory, ogórki, brokuły, sałata, kapusta, natka pietruszki, szczypiorek, koperek, brukselka, papryka. Warzywa korzeniowe: burak, ziemniak, marchewka, pietruszka, seler – zawierają sporo skrobi, która jest węglowodanem jak mąka, co oznacza, że ich spożycie musi pozostawać pod ścisłą kontrolą. Nasiona roślin, czyli orzechy, pestki dyni, słonecznik, migdały są bardzo wartościowe i warto je spożywać, ale należy pamiętać, że są one bardzo odżywcze i bogate w energię. Fasolka, groch to też nasiona roślin strączkowych jednak są mniej wartościowe od orzechów, słonecznika i dyni, ponieważ nie zawierają tłuszczów, a jedynie białko i cukier. Można je zjadać w niewielkiej ilości i sporadycznie. Ilościowe zmniejszenie węglowodanów w diecie jest pozytywnym krokiem, ale nie jest to wszystko, co należy uczynić. Cukrzyca jest stanem wywołanym nie tylko przez nadmiar węglowodanów, ale także nadmiarem zjadanych białek i tłuszczy. Oznacza to, że należy zdać sobie sprawę z tego, ile naprawdę jedzenia potrzebujemy. Optymalne żywienie oznacza najlepsze. Po pierwsze najlepsze składniki pokarmowe w sensie jakości, ale także i w sensie ilości, która musi być taka, jak potrzeba – ani za mało, ani za dużo. Niestety najczęściej przekarmiamy się z powodów obyczajowych (bo należy jeść śniadanie, obiad, kolację), kulturowych (bo należy popróbować różnych potraw lub różnych kuchni, bo są święta i należy jeść świąteczne potrawy), towarzyskich (bo imieniny, bankiety, bo wypada zjeść, gdy inni jedzą). Należałoby się bardziej kierować zasadą – jemy po to, aby żyć, a nie żyjemy po to, aby jeść. Najlepiej kierować się odczuciem głodu, czyli jeść tylko wtedy, kiedy naprawdę poczujemy ssanie w żołądku. Przed przejściem na żywienie optymalne występuje uzależnienie od jedzenia, wygenerowane dużą ilością węglowodanów w dotychczasowym jedzeniu, które można pokonać odrzucając je konsekwentnie i jedząc posiłki tłuste. Tłuszcze zwierzęce długo zalegają w żołądku, są dłużej trawione i powodują uczucie sytości i o to właśnie chodzi. U tych, którzy już dłuższy czas próbują stosować żywienie optymalne i nie osiągają pożądanych efektów, należy zmniejszyć ilość i objętość posiłków, a najlepiej czekać na moment, w którym naprawdę poczujemy potrzebę jedzenia. Mikołaj Rej w „Żywocie człowieka poczciwego” przekazał bardzo trafną obserwację „Najwdzięczniejszy przysmak żołądkowi przegłodzenie”. Można powiedzieć, że znał się na medycynie. Na jego top-liście grzechów pierwsze miejsce zajmowało łakomstwo i pijaństwo, a zachwalał ćwiczenia fizyczne – nakłaniał do gimnastyki ciała i umysłu. Nie należy się obarczać ciągłym gotowaniem i przygotowywaniem potraw, wchłanianiem przez organizm, a do tego jeszcze ciągłym ich trawieniem, spalaniem i przetwarzaniem. Przecież to dodatkowa praca dla organizmu, wymagająca nakładów energii i to nie małych. Po co nadmiernie pracować – korzystniej jest jeść rzadziej i mniej, ale lepiej. Lepiej – czyli wszystkie produkty optymalne, które znamy: jaja, rosoły, podroby, śmietanę, masło. Wyeliminowane węglowodany należy zastąpić tłuszczami zwierzęcymi. Tłuszcze zwierzęce są właściwym źródłem energii i paliwem dla organizmu, dają uczucie sytości i zadowolenia. Tłuste jedzenie poprawia nastrój. Ale pod warunkiem, że wcześniej troszeczkę przepościliśmy się.

Przy przejściu na żywienie optymalne należy natychmiast odstawić leki i insulinę. Zmniejszenie ilości węglowodanów automatycznie powoduje zmniejszenie zapotrzebowania na leki przeciwcukrzycowe. Dalsze ich stosowanie nie jest bezpieczne, gdyż obniżają one poziom cukru sztucznie, co powoduje silne uczucie głodu – nie do powstrzymania wilczy apetyt. Dalsze jedzenie prowadzi do podwyższania poziomu cukru i znów do zwiększania dawki leku. Jedynym wyjściem jest konsekwentne pozbycie się ich. W przypadku insuliny przy przejściu na żo należy zredukować dawkę o połowę, a po 2 tygodniach odstawić całkowicie. W przypadku leków doustnych można je odstawiać od razu. Jeżeli pomimo wszystko utrzymuje się wysoki poziom cukru na czczo powody mogą być następujące:

  1. Zbyt duża ilość zjedzonego pokarmu. Nawet w przypadku długoletniego już stosowania żywienia optymalnego często jadamy niepotrzebnie. Może wystarczyć nawet jeden niewielki, a tłusty posiłek dziennie. Należy przemyśleć czy nie jemy niepotrzebnie. Np. kawa z tłustą śmietaną, omlet na maśle z jednego jaja i 4 żółtek z niewielką ilością żółtego sera, kilka orzechów na przekąskę i jakiś owoc, np. sałatka z kiwi i truskawek lub grapefruit może doskonale wystarczyć na cały dzień i wcale nie jest się głodnym.
  2. Zawyżone normy laboratoryjne. Obecnie za prawidłowy uważa się cukier do wartości 100 mg na czczo. Tymczasem dawniej normą glikemii była granica 120 mg %, a nawet do 140 mg %. Taki cukier możemy uznać za niewymagający interwencji i ponownego wprowadzania leków i insuliny. Najlepiej raz na 3 miesiące oznaczyć poziom innego wskaźnika, którym jest hemoglobina glikozylowana. Odzwierciedla ona dobrze wyrównanie glikemii na przekroju ostatnich 3 miesięcy Powinna być ona w granicach 5,5-6,5 – powyżej oznacza ona już nadmierny poziom cukru we krwi.
  3. Wysoki poziom cukru rano może być też wywołany zjawiskiem brzasku lub efektem Somogyi. Obydwa zjawiska są bardzo podobne w niektórych aspektach i mają związek z hormonami, które powodują, że z wątroby do krwiobiegu uwalniana jest glukoza podczas snu. Różnicą jest przyczyna, dla której te hormony są uwalniane. Efekt Somogyi (od nazwiska chemika, który je opisał) jest spowodowany zbyt dużą ilością insuliny we krwi w nocy. Może się tak zdarzyć u osób, które przyjmują insuliny długodziałające i nie zjadły przekąski przed snem (insulina wymusza konieczność jedzenia). Poziom cukru we krwi spada, a w czasie snu organizm uruchamia hormony działające przeciwnie do insuliny (np. glukagon), aby się temu przeciwstawić. Efektem jest wysoki poranny cukier, który jest efektem leczenia, a nie samej cukrzycy. Zjawisko brzasku daje skutki takie same – wysoką poranną glikemię, ale u podłoża leży mechanizm nieco inny – nie nadmiar, ale niedobór insuliny. Również w tym przypadku organizm wytwarza hormony, które powodują wytwarzanie cukru przez wątrobę, poziom cukru rośnie w nocy, co skutkuje wysokimi odczytami na glukometrze. Zjawisko to jest najczęściej wywołane wysokim poziomem hormonu wzrostu. Wysoki poziom poranny glikemii jest zjawiskiem powszechnym wśród młodzieży – szczególnie tej, która szybko rośnie. Pewnym sposobem, aby upewnić się, co tak naprawdę jest powodem wysokiego cukru we krwi rano, jest budzenie się kilka nocy z rzędu między godziną drugą a trzecią i sprawdzenie poziomu cukru. Jeśli jest niski o tej porze, może to oznaczać efekt Somogyi. Jeśli jest normalny lub wysoki, winowajcą jest zjawisko brzasku. Co robić, aby przeciwdziałać porannej hipoglikemii? Sprawić, że poziomy cukru będą lepsze rano mogą ćwiczenia fizyczne przed snem. Ponadto – jeśli jeść wieczorem kolację, to tylko z białek i tłuszczów, bez węglowodanów. Rano należy zjeść, pomimo wysokiego cukru, śniadanie i nie zwiększać dawki insuliny, lub czynić to bardzo ostrożnie.
  4. Drugim ważnym składnikiem przyczynowego leczenia cukrzycy, oprócz optymalnego jakościowego i ilościowego składu pożywienia, jest aktywność fizyczna. Nie będzie zdrowia duszy i ciała, jeśli w naszym życiu nie ma miejsca na sport i wysiłek fizyczny albo chociaż rekreację na świeżym powietrzu. Co najmniej pół godziny dziennie człowiek powinien wykonywać aktywność fizyczną, która powoduje umiarkowany wzrost tętna do poziomu ok. 130 /minutę. Wtedy nie tylko normalizuje się poziom glukozy, ale też doświadczamy zadowolenia, gdyż podczas wysiłku fizycznego powstają w mózgu endorfiny zwane hormonami szczęścia i przyjemności. Aktywność fizyczna uwrażliwia receptory komórek na insulinę, przywraca prawidłowe funkcjonowanie organizmu i pomaga wyeliminować cukrzycę. Większość cukrzyków to ludzie mało sprawni fizycznie, dlatego powinni rozpocząć od wysiłku dostosowanego do swoich możliwości: szybki spacer lub marsz, jogging, jazda na rowerze, pływanie. Każdy człowiek – naukowiec, artysta, gospodyni domowa, dziecko, starszy człowiek, obojętnie jaką się ma rolę w życiu, potrzebuje do zdrowia wysiłku fizycznego.

Aby rozpocząć życie bez cukrzycy lub wyrównać zbyt dużą glikemię pomimo stosowania żywienia optymalnego, zapraszam na turnusy z żywieniem optymalnym dla „cukrzyków” w uzdrowisku Iwonicz Zdrój w sanatorium Wisła. W trakcie turnusu można nie tylko stosować odpowiednio zbilansowaną dietę pod okiem lekarza optymalnego, ale także rozwijać swoją formę fizyczną poprzez wspólne z innymi optymalnymi marsze i wycieczki piesze po okolicznych trasach górskich.

Lek. Agata Płowecka

bannerzłotaprzychodnia

Artykuł publikowany był w miesięczniku „Optymalni”