Archiwa kategorii: Przepis na

Zbiór super przepisów na wyjątkowe dania na każdą okazje

Rosół – zdrowotny wywar z kury.

Rosół to niezagęszczona, niczym nie zabielana zupa z drobiu (czasem z wołowiny, lub baraniny), z dodatkiem w postaci makaronu nitki, ryżu lub ziemniaków. Przygotowanie rosołu jest proste, ale czasochłonne. O tym, że zrobienie dobrego rosołu jest sztuką, wie każdy, kto kiedykolwiek go gotował. Gotowanie rosołu wymaga cierpliwości i gotując go rosół musi mrugać na małym ogniu. Nie można pozwolić sobie, że pójdziemy na skróty i użyjemy do gotowa kostkę rosołową i zagotujemy tylko wodę by go zrobić.. Nasze babcie i prababcie nie znały takich sztucznych dodatków i gotowały rosół z tłustej kury lub koguta zwanego kapłonem. Taką zupę podawały chorym i osłabionym domowinką dla wzmocnienia i szybszego powrotu do zdrowia. Rosół był podawany gorący i obowiązkowo z tłustymi oczkami. Rosół uważano za najlepsze lekarstwo. Czy dziś możemy taką zupę ugotować sami? Oczywiście bez kostek rosołowych możesz się spokojnie obejść by ugotować dobry rosół. Co zatem będziemy potrzebować:

Kura rosołowa najlepiej wiejska tłusta

Kawałek wołowiny z kością

Warzywa : marchew, seler, por, korzeń pietruszki, cebula,

Przyprawy: sól kamienna, pieprz ziarnisty, lubczyk lub magii

Przepis na ugotowanie rosołu to nie tajemna sztuka skrywana przez kucharki i kucharzy.

Polega bowiem na powolnym gotowaniu mięsa z dodatkiem warzyw. Potrawa ma dosłownie mrugać na maleńkim ogniu. Im dłużej się gotuje tym lepiej dla smaku. Tym sposobem większość składników zawartych w warzywach oraz mięsie przechodzi do wywaru. Jędrne korzenie marchewki, bulwa selera, zielony por… Dzięki warzywom rosół nie tylko będzie aromatyczny. Przenikną też do niego cenne składniki odżywcze. Z marchwi – węglowodany, białko, karotenoidy, wapń, żelazo i miedź. Por odda wapń i fosfor, a seler pobudzi wydzielanie kwasów trawiennych. Z pietruszki otrzymamy mnóstwo prowitaminy A i żelaza. Sekretem smaku domowego rosołu jest też cebula, którą trzeba mocno opalić nad ogniem aż będzie czarna, co nada zupie kolor i doda jej intensywniejszego smaku. Rosół powinien być jak najmniej solony i niezbyt mocno przyprawiany. Lepiej dodać natkę pietruszki czy lubczyku, nadadzą zupie słonawy smak.   Rosół powinien pozostać idealnie przezroczysty gdy jest powoli gotowany. Gdy wszystkie składniki rosołu są już miękkie cedzimy zupę. Oczywiście nie wyrzucamy warzyw i mięsa. Warzywa kroimy w kosteczkę i dodajemy do zupy. Podawać możemy go z ryżem, makaronem ryżowym lub sojowym, kluseczkami wątrobianymi lub kawałkami mięsa, plastrami ziemniaków. Z pozostałej części warzyw i mięsa możemy przygotować galaretki drobiowe które podamy na wykwintną kolacje.

Czy talerz smakowitego rosołu z makaronem rzeczywiście   może postawić na nogi? Z całą pewnością pomoże chorym na przeziębienia, grypy. Rozgrzewa i uspokaja. Gorąca potrawa złagodzi katar, kaszel, ból gardła, zmniejsza stan zapalny i wpływa na oczyszczenie górnych dróg oddechowych. Para z gorącej zupy nawilża śluzówki w nosie, łagodzi katar oraz kaszel, a zawarty w zupie tłuszcz i wywary ziołowe działają jak balsam na podrażnione gardło. Dodatkowo rosołem uzupełniamy poziom płynów w organizmie. Naukowcy japońscy odkryli, że rosół może pomagać… nadciśnieniowcom. To dobroczynne działanie ma kolagen pochodzący z mięsa, który hamuje zwężanie naczyń krwionośnych. Wpływa na ruchliwość krwinek białych odpowiedzialnych za odporność, zmniejsza stan zapalny w organizmie. Nie na darmo rosół nazywany jest płynną aspiryną. Ale dotyczy to tylko rosołu czy bulionu przygotowanego ze świeżego mięsa i takich samych warzyw. Ten z kostki czy torebki nie ma z nim nic wspólnego, nie jest odżywczy, za to zawiera sporo sodu, przypraw i barwników chemicznych. Dlatego lepiej dłużej trzymać garnek z rosołem na ogniu, dodać więcej warzyw, a nie iść na skróty i dodawać kostki rosołowe czy bulionetki.

Najlepiej jeść rosół raz w tygodniu, na przykład przy okazji rodzinnego, niedzielnego obiadu. I koniecznie zjeść także wszystkie marchewki, pietruszkę i inne jarzyny, które się w nim gotowały z małą ilością makaronu.

Bigos staropolski optymalnie kwaśny

DSC06976a

Bigos jest potrawą znaną i lubianą. To potrawa z kapusty i mięsa gotowana godzinami zna ja pewnie każdy i wiele razy już ją jadał. Jest wiele przepisów na dobry bigos. Ty gotuj bigos śmiało jak dawniej to czyniono. W kotle wielkim wsadź kapusty kiszonej z beczki i zalej wodą ze studni głębinowej następnie gotuj na ogniu. Wsyp przypraw garść ziela angielskiego i liścia bobkowego. Mieszaj kapustę łyżką drewnianą co by się nie przypaliła. Kapustę świeżą posiekaj i ugotuj w innym kotle. Mięsa z tłustego wieprzka pokój w kostkę i podsmaż na smalcu z cebulą. Pamiętaj o boczku by go nie żałować. Im więcej różnych mięs tym nasz bigos będzie bogatszy. Dodaj wszystko do jednego kotła i gotuj dalej. Możesz dodać kilo śliwek wędzonych dla lepszego smaku. Gotuj dalej do zmroku. Bigos, jako jedno z nielicznych dań, nie traci walorów smakowych przy wielokrotnym odgrzewaniu, a wręcz przeciwnie, po każdym kolejnym odgrzaniu jest coraz lepszy. Pomiędzy odgrzewaniami możesz bigos przemrozić, np. trzymając zimą za oknem, co również pozytywnie wpływa na jego smak. Odgrzewając bigos powinno się lekko podlewać czerwonym, wytrawnym winem, co wzbogaca jego winno-kwaskowe walory smakowe i aromat.

Żur wielkanocna zupa

Żurek wielkanocny

 

Dobry żurek ugotować to jest sztuka. Przepis na tą świąteczną zupę znany jest od lat. Przekazywany jest z matki na córkę a nawet i syn go zna. Dziś tą tajemnice wyjawię wam ja.

Ziarno żyta mielono, i przygotowywano zakwas z otrzymanej tak mąki, który był wykorzystywany do wypieku chleba. Dziś by przygotować zakwas z którego ugotujemy wielkanocny żurek musimy w dniu pełni księżyca wrzątkiem zalać porcje mąki żytniej. Dodajemy liścia laurowego z Grecji, ziela angielskiego, pieprzu ziarenko, ząbek czosnku i stawiamy w ciepłym miejscu w kuchni Naszej. Dnia czwartego w niedzielny poranek do śniadania parzymy białą kiełbasę. Wody nie wylewaj wrzuć do niej wędzonego boczku niech się wygotuje. Po śniadaniu pozostałą kiełbasę białą kroimy w kosteczkę oraz boczek z wywaru. Siekamy złotą cebule w drobną kosteczkę i smażymy wrzucając wszystko na patelnie razem z topioną słoniną. Ognia nie żałuj. Gdy wszystko się ładnie przysmaży dodaj majeranku garść. Wrzuć wszystko do garnka gdzie wywar z zakwasem gotujesz. Podpraw kwaśną śmietaną i dopraw do smaku odrobina szarej soli z kopalni i odrobiną pieprzu. Dla lepszego smaku korzeń tartego chrzanu dodaj. Podaj Gościom żur w talerzu gdzie jajko i ziemniak zagości.