Zanim zjesz kolejny produkt węglowodanowy musisz o tym wiedzieć!!!

Jemy wiele różnych produktów spożywczych. Każdy z nich w swym składzie zawiera pewne ilości makroskładników jakim są białka, węglowodany i tłuszcze. O tym jak zostaną wykorzystane w naszym organizmie decyduje ich ilość. Co się z nimi dzieje dowiesz się czytając dalej.

Od wielu lat utrzymuje się pogląd, że to właśnie glukoza która jest cukrem prostym ma być głównym i niezbędnym składnikiem energetycznym dla komórek mięśniowych. A lekarze i dietetycy straszą Nas tłuszczem jak złym wilkiem który czeka na Nas w lesie by nas pożreć. Wmawiają nam by za dużo tłuszczy nie spożywać, bo przytyjemy lub będziemy mieć zawał serca. Czy jednak faktycznie mamy się obawiać tłuszczy i żyć w strachu? Ludzi otyłych przybywa którzy skłonni byli ograniczyć w swojej diecie tłuszcze na korzyść węglowodanów. Dieta wysokowęglowodanowa obniża aktywność lipazy lipoproteinowej  i tym samym następuje wzrost w osoczu krwi trójglicerydów które mogą być pochodzenia z węglowodanów i białek a nie spożytych tłuszczy. Co z kolei w następstwie takiego odżywiania przyczyniać się będzie do wystąpienia wielu dolegliwości i chorób dieto-zależnych.

Mimo przewagi w diecie węglowodanów zapasy glukozy w organizmie człowieka są bardzo małe a organizm stara się utrzymać poziom glukozy w osoczu krwi na stałym poziomie. Dlatego każdy nadmiar glukozy jest wysyłany do wątroby oraz mięśni gdzie glukoza jest przetwarzana na glikogen który jest magazynowany. Gdy glukozy jest zbyt dużo, kolejną formą magazynowania węglowodanów w organizmie jest  nasilenie syntezy czyli tworzenia lipidów w wątrobie i przyrost tkanki tłuszczowej, oraz następuje zmniejszenie i ograniczenie wykorzystania lipidów jako substraty energetyczne.  Dlatego właśnie te osoby które jedzą dużo węglowodanów tyją i nie mogą schudnąć nawet wykonując ćwiczenia fizyczne. Te osoby mają ciągłą ochotę na jedzenie słodyczy i węglowodanów co kilka godzin.

Podczas długotrwałego wysiłku fizycznego i braku dostaw węglowodanów zapasy glukozy szybko się wyczerpują i organizm przestawia się na utlenianie tłuszczy. Tłuszcze te mogą pochodzić z pożywienia lub z tkanki tłuszczowej. Im wysiłek fizyczny trwa dłużej tym więcej kwasów tłuszczowych jest wykorzystywane w procesach otrzymywania energii. Organizm oszczędza skromne zapasy węglowodanów i chętniej korzysta uwalniając tłuszcze zgromadzone wcześniej w tkance tłuszczowej. Jest to proces bardzo skomplikowany i w zależności od sposobu odżywiana i składu posiłku uruchamiane są różne procesy biochemiczne zachodzące w komórkach mięśniowych.

Bezpośrednim substratem energetycznym mięsni jest ATP. Związek ten może być wytwarzany na drodze przemian kwasów tłuszczowych, węglowodanów, ciał ketonowych i niektórych aminokwasów. Procentowy udział poszczególnych substratów w pokryciu zapotrzebowania na źródła energii zależy od rodzaju włókien mięśniowych, wytrenowania, stanu czynnościowego mięsni, diety, wieku. W spoczynku 50% energii w mięśniach jest uzyskiwana z wolnych kwasów tłuszczowych. Wraz ze wzrostem intensywności wysiłku następuje ograniczenie wykorzystania składników lipidowych oraz składników dostarczanych przez krew głównie wolnych kwasów tłuszczowych. Wydłużanie wysiłku fizycznego przy danej intensywności zwiększa wykorzystanie substratów dostarczanych przez krew. Generalna zasada jest, że zwiększone wykorzystanie lipidów jako substratów energetycznych działa hamująco na wykorzystanie i utlenianie węglowodanów i odwrotnie – wzrost utleniania glukozy działa na ograniczenie wykorzystania lipidów. Tą zależność jako pierwszy zauważył Randle i współpracownicy podczas badań mięsni serca i przepony. Obecnie jest ona znana pod pojęciem cyklu Radle lub glukoza-kwasy tłuszczowe. Wzrost dostawy wolnych kwasów tłuszczowych do mięsni zwiększa ich wykorzystanie w mitochondriach i zwiększenie beta-oksydacji – tlenowego otrzymywania ATP a co za tym idzie wzrost acetylokoenzymu A i cytrynianu. Związki te powodują ograniczenia aktywności dehydrenazy pirogronianowej i zwiększenie w mitochondrium magazynowania glukozo -6 –fosforanu. Co z kolei wpływa na ograniczenie działania heksokinazy i wychwytywania glukozy z krwi.

Osoby których jest coraz więcej stosujących dietę niskowęglowodanową w której spożycie węglowodanów waha się w granicach 50 – 100 g węglowodanów na dobę, są szczupłe oraz są zdolne do wykonywania długotrwałych wysiłków. Poziom glukozy u tych osób we krwi utrzymuje się na stałym poziomie. Dlatego spożywanie węglowodanów w dużych ilościach nie jest konieczne. Wystarcza dziennie spożywać od 50 do 100 g na dobę. Wyjątkiem mogą być osoby aktywne fizycznie które potrzebują większe ilości glukozy do odnowienia zapasów glikogenu w mięśniach.

Długotrwały wysiłek fizyczny oraz ograniczenie spożycia węglowodanów wywoła  u osób otyłych spadek insuliny co przyczynia się do uwalniania kwasów tłuszczowych z tkanki tłuszczowej. Podczas wysiłku zwiększa się też aktywność lipazy lipoproteinowej – LPL która pozwala na uzyskanie wolnych kwasów tłuszczowych z trojglicerydów transportowanych przez krew jako substrat procesów energetycznych zachodzących w mitochondriach..
Dziś już znając te zależności w wykorzystaniu poszczególnych składników energetycznych przez komórki naszego organizmu nie musimy się bać spożywając tłuszcze. Pamiętać musimy tylko o ograniczeniu jednoczesnego spożycia węglowodanów, oraz odpowiednich proporcjach pomiędzy poszczególnymi makroskładnikami  jakimi są białka, tłuszcze i węglowodany.

Zapraszam do kontaktu, jeżeli chcesz się dowiedzieć jakie ilości poszczególnych makroskładników będą najbardziej dla Ciebie odpowiednie.

Piotr Budnik

Gastro Coach – Trener Personalny